Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty

#222

It's already two hundred twenty second post here.
Keik speaking, hi to all of you people.


It's christmas holidays coming. Can't help it but all I am thinking is how fast this past year concluded (almost). There's only two weeks left of this year, wow.
Christmas ain't my thing, I am not religious or family man. I find this whole sales and rush rather annoying but angels are ok. Just finished Sora no Otoshimono and can't wait next chapter...
Anyways, it's almost time for another Beership of fellow comic enthusiasts and I want to shave before leaving.

I also started to take notes when I draw or play to find my rhythm and figure out key days of creation and worst days as well - can someone write me advanced calendar? haha
Castlevania OST ftw ~yeah

#207

Oh I must say, this is amazing sketch. My sense of perspective is progressively going strait forward.


Oh, and check out this: 

#190

First of anything: LAST CHAPTER OF OTAKU NO MUSUME-SAN ;A;

I am so gonna read it now! (13:26)


...

(13:50)

Yes that was a good manga. That kind which bursts your inner flame. I needed something like that.
And that dark humor laughing at priests:

To think that I played vevo's Judast Priest playlist before reading, hell of a coincidence?

Ok so to not let my worst turn to dirt time to run run run!
I hope I will not die ahahaha.





#189

I'm angry. Seriously aggravated by the "things".

For example, recently I'm angry what I am listening to. What happened to me? I used to listen to some great music but during last year, my taste gone really bad. And seriously, I am starting to get what was under "Touhou" music page on last.fm about 2 years ago: "I feel sorry for people who listen to this shit". I second that.
And I could copy paste this sentence under so many things so it did hit me hard: what the fuck is wrong with me?


Next thing which made my high-pressured blood to boil was how little but how annoying people I keep to follow/ have as "friends" on various "social" sites and so on thus decided to erase some of those.
For example soccer-succers, rolling trolls, boring attention whores et cetera.
My god, by just deleting some links and cutting loads of annoying spam, my life is at least 6.74% better by what it was.

Furthermore I, me myself, made me super angry at... myself.
By just for once saying in a rough way that I don't want to listen some fucked up stories which are as real and possible, as ninja jumping now from window and fucking you in the ear, I made my friend angry and shit.
By generating more anger within this action, my room looks like a fucking scrapyard today because of "cleaning".
This made me even angrier .

So this is this weeks Saturday thoughts.

Shit happens and nothing will change - and this is what fucks me up to the point of wanting to throw all this fucking shitty "things" away yet, I don't have a fucking idea.
Someone said anger is the only thing which lend people to change. Dear anonymous, you set my fucking hopes high. Shit. Fuck. Bloody hell.


Btw, enjoy this early 80's, strange as hell, German project named Warning.
They remind me by looks of the Daft Punk:








http://www.4shared.com/audio/MO70fm40/03_Wild_Roses_For_The_Exit.html

#170

I am really sleepy for about 5 hours now but decided not to sleep during the day to avoid being totally woke in the middle of the night.
My not so usual journey trough day was filled with strange guitar playing, walking and listening to the music, to be precise, abusing one track by Wamdue Project. Yes, to those who know, like me, only one song by this man - "King Of My Castle". Basically this song is some fat bass, pumping drums, warped flanger bridge, soem pitch noises, hand clapping and vocals provided by Gaelle Addison; more info on wikipedia.
So yeah, this song is rather iconic for my generation, especially in teh aspect of the upcoming fanaticism pointing modern visual culture of Japan. But to the point.
By the strong memories and urge of something GITS-like I dug. I dug trough web and found some cyberpunkish tittles that by unknown power I have had missed in my life span. Thing like Cyber City Oedo 808 which I even downloaded but couldn't stand the original score... Things like Neo Tokyo (anthology), Silent Moebius, Dead Or Alive trilogy and many books. I am thinking of looking for some classics like "Do androids dream of electric sheep?" also grown a little curiosity 'bout Millers "Ronin" six-piece.

Basically, there is a ton of works I am interested about and on top of that, I did even made my own noise/rural ambience song? -not sure what the genre is but I love how it worked both song music and video, but must re-work it because of the rather low quality.

You can watch it here (well it must process so check back in about 1hrs 40 minutes): http://vimeo.com/27875461

#96

W końcu zrobiłem porządek w folderze z TOUHOU.
Koniec folderów w folderach, nierozpakowanych archiw oraz walających się plików iso. Szkoda tylko, że 3 playlisty będę musiał zbudować na nowo, oh well.





Znalazłem też overdrive w dobrej jakości, ale jako, że w porypanym formacie, to go nie wrzucę :I
Ostatecznie nie przeinstalowałem dzisiaj systemu bo muszę sporo plików poprzerzucać, a nawet drugiego dysku nie podpiąłem...


edit:
Przypomniało mi się jak kiedyś zostałem u znajomych na kolacji - to jest dobry kwas jak znasz kogoś z liceum i nagle para ludzi jest parą w normalnym życiu i częstują cię kiszonym ogórkiem, jajkiem na twardo i całą resztą dobrych rzeczy... było fajnie, szkoda, że jakoś mi się kontakt z nimi urwał :O

#93

Słuchał ktoś kiedyś jakiejś kontrowersyjnej muzyki? I mówię serio kontrowersyjnej.
Przykład? MZ412 na jednym albumie zrobili kawałek, który opierał się na rozciągnietym do, bodajże 10 minut, dźwięku łamanej, ludzkiej piszczeli. Albo... Albo zespół, który poza otoczką wizualną nie ma nic wspólnego z jakąś tam ideologią...

Była kiedyś w Japoni taka jedna, a nawet kilka kapel, które dla szoku i kontrowersji miały mocne nawiązania do Reich'u. Trochę tak jak Sex Pistols czy Sid, którzy często mieli nazistowskie opaski na lewym ramieniu.

Powiem szczerze, że mam pewną rozterkę - zespół gra solidny thrash metal, śpewają o flakach ludzi, czarnej odchłani i innych miłych tematach ale nazwa zespołu, logo... czemu musieli się nazwać Rommel i wicsnąć między dwie m-ki swastykę?

Ale tutaj z pomocą przychodzi pewien holenderski propagator starego japońskeigo metalu:

BROMANCE OF THE MALE COMBINATION! HAIL!
"japmadness wrote:
April 2010
 You are really stupid when you think this band was a right-wing political band, plus, remember it were the 80s where bands were starting to get several ideas on how to add a bigger shock value to the mix (visual kei wasn't good enough). plus nazi outfits made them look bad and evil. i guess thats pretty much it. and btw, why all the fuzz 'bout their looks, they recorded three limited pressed demo tapes which fucking rule :) i hope Hisashi will remaster them some day.." -z last.fm

Tym niemniej, dziwnie to wygląda jak pod X Japan, IOSYS i Shotgun Messiah widnieje obrazek ze swastą :I

#92

Zastanawiam się czy wrzucanie wklejek z deviantarta jest dobrym rozwiązaniem - ma ktoś jakieś sugestie?
Myślę też nad layoutem dynamicznym, podstronach... jeśli utrzymam tępo pracy na dwa dni to będe mógł o tym poważniej pomyśleć.
moneyz
Podejrzę kilku artystów co i jak oni prezentują u siebie.

Zrobię sobie też kilku dniową przerwę od gadugadu, facebooka i od czego by jeszcze? o wiem, od poczty!
Żebym to ja jeszcze miał jakąś muzę porządną... dzisiaj w akcie desperacji odpaliłem "100 zacnych utworów klasycznych" ._,`'







Onizuka give me your primal knowledge!
...własnie, może osty do GTO i GoldenBoy'a?!

#85

What's up mister Jones?

No wiec 17 czy tam 19 jest premiera nowego filmu o piratach. Nie myslalem o tym w zaden sposob, wiec ani nie mam kostiumu przygotowanego ani nic ALE mozliwe, ze sie wybiore zobaczyc jak takie cos w ogole wyglada.
Przynajmniej taki jest plan - mialem tez jechac na koncert Nany ale dzien wczesniej dostalem goraczki i weekend spedzilem jedzac czosnek i pocac sie :I

...jak mialem jechac i szukac skarbow to tez, cala noc padalo i nici z tego wszystkiego wyszly. Tak wiec mozna smialo powiedziec, ze dopadl mnie dosc duzy pech. Jednak to tylko drobne rzeczy, a podepre sie cytatem z facebooka bodajze: "jak cos sie zesra i gowno z czegos wyjdzie to zbieraj to jako nawoz pod przyszle sukcesy".

Tak.

Po wczorajszym ukrzyzowaniu morali dzisiaj jestem calkiem optymistycznie nastawiony do zycia. Jednak plan to super sprawa. Majac cos czego mozna sie trzymac jest zacne (nie wspominajac o kartce z planem zycia, jaka z Hydrantem sporzadzilem podczas zimowej sesji w gdynskich knajpach plazowych).

***

Bedac tutaj, dosyc czesto slucham kawalkow Ra:IN.
Smialo moge powiedziec, ze przez ten koncert stracilem dobra znajoma i moja byla sie wziela i obrazila (w tedy bylismy jeszcze razem). To chyba byl jeden z najtrudniejszych momentow w tamtym zwiazku - 4 japonskich mistrzow rocka dalo prawie 3 godzinny koncert dla garstki dzieciakow. Na widowni bylo moze 40 osob, a sam gig mial miec troche ponad godzine z malym okladem.
No wiec jak w koncu juz dotarlem do miejsca moje owczesnego zamieszkania, ktore dzielilem wowczas z dziewczyna, wszedlem do pokoju i zostalem wystawiony na probe... Probe, ktora mnie teraz smieszy podwojnie.
To bylo piekne jak moja byla naprawde ryczala, ze jestem tak pozno bo, uwaga, pewnie wieczor spedzilem z jakimis loli fankami j-rocka!

Naprawde trudno bylo zachowac twarz i udawac, ze sie przejmuje.
Moja dusza i serce plakaly wraz z nia... z niej, ze smiechu.

No i to mi przypomina zawsze kawalek "Freak Out" wiec nic dziwnego, ze tego czesto slucham~


Z innych takich wspominek muzycznych, JAM Project, i ogolnie inni, oraz remiksy "Motteke Sailo Fuku" z Lucky Star.
Moje osobiste hymny z domku <3 (Paton, Jarza, wybaczcie <XD)

#62

Tak jest suko! jakby to Spell powiedział.





Dzisiaj kupiłem drugi dysk, co by rodzinie postawić Linuksa. A, że wciąz, WCIĄŻ, po 7 miesiącach nie ma dobrego wsparcia dla mojej karty graficznej, postawię WV. (Wypróbowałem nawet Midori, którą ktoś mi strasznie zachwalał ale to fail przewielki.)
IT'S! A! F! A! I! L! FAIL~!

Chciałem w sumie kupić netbooka ale najtańsze bez abonamentu internetowego mieli po 1100 :I Panie! za 1100 to ja mam dobry, używany laptop! Pff. Trudno, w angoli coś kupi się.
Właśnie.

Pożegnanie w pracy było hmm... okazało się, że w sumie wszyscy już wiedzą o moim wyjeździe. Wszyscy prócz Grześka i Anki, którzy mieli ładnego zonka o 8:54 :D

No i mam zaległy urlop do końca tego tygodnia... Co mi jest na rękę, ale jakoś tak hmm... <_< o matko stworzenia - ja tęsknię? :B

W empiku nie mieli nowej płyty Deriglasoffa - foch :H
Pora lolować - 10k$ się samo nie wygra! kekekeke

Tak z grubsza wyglądało moje żegnanie :D
 
PIOSENKA NA DZIŚ! ...z wczoraj tbh ale kit, jest uber :B

The Shutdowns - Four in the floor:


moto moto mo moto moto mo moto moto mo moto moto mo!

#46

S4 was quite neat game ages ago. It was like GUNZ but for lifers - you could take week or month brake and still 'feel it' and score good. Sadly, now S4 turned into hackers breeding ground - each room with up to 12 players got AT LEAST 2 hackers in it. But I've been in one sad room where only me and game maker were real players...

So after 2 years of misery it's time to finally say 'good-bye' to my favorite and beloved shooter.

 It's very sad cos it was my first free-to-play game with pay features I paid for some extra items.
But heck, if you can't hold the hackers I don't plan on ruin my nerves on putting like 5 clips into head-shots without effect :I  (hmm... didn't I write something liek this before? = =' )

Onwards.

Last week I downloaded Macross Official Fan-book.
Scans itself are... well, someone did scanned it but 'professional' way. Person which took the effort of scanlation didn't torn the pages and/or did not take any time to post process deformed images on sides but there is still plenty of eye candies.
My attention was caught by some... well... Klan Klein in her 'human' form (small... ok, loli form but heck! 2D!)

She looks so insecure and even more fragile that she usually does @_@
And for the final some music.
This time it's gonna be hard electro from Japan! So if you aren't familiar with umsa umsa beat beat slash splatter zooooozozozoozo music you can omit this part :b

Ladies and gentlemen, Aira Mitsuki: