Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UK. Pokaż wszystkie posty

#85

What's up mister Jones?

No wiec 17 czy tam 19 jest premiera nowego filmu o piratach. Nie myslalem o tym w zaden sposob, wiec ani nie mam kostiumu przygotowanego ani nic ALE mozliwe, ze sie wybiore zobaczyc jak takie cos w ogole wyglada.
Przynajmniej taki jest plan - mialem tez jechac na koncert Nany ale dzien wczesniej dostalem goraczki i weekend spedzilem jedzac czosnek i pocac sie :I

...jak mialem jechac i szukac skarbow to tez, cala noc padalo i nici z tego wszystkiego wyszly. Tak wiec mozna smialo powiedziec, ze dopadl mnie dosc duzy pech. Jednak to tylko drobne rzeczy, a podepre sie cytatem z facebooka bodajze: "jak cos sie zesra i gowno z czegos wyjdzie to zbieraj to jako nawoz pod przyszle sukcesy".

Tak.

Po wczorajszym ukrzyzowaniu morali dzisiaj jestem calkiem optymistycznie nastawiony do zycia. Jednak plan to super sprawa. Majac cos czego mozna sie trzymac jest zacne (nie wspominajac o kartce z planem zycia, jaka z Hydrantem sporzadzilem podczas zimowej sesji w gdynskich knajpach plazowych).

***

Bedac tutaj, dosyc czesto slucham kawalkow Ra:IN.
Smialo moge powiedziec, ze przez ten koncert stracilem dobra znajoma i moja byla sie wziela i obrazila (w tedy bylismy jeszcze razem). To chyba byl jeden z najtrudniejszych momentow w tamtym zwiazku - 4 japonskich mistrzow rocka dalo prawie 3 godzinny koncert dla garstki dzieciakow. Na widowni bylo moze 40 osob, a sam gig mial miec troche ponad godzine z malym okladem.
No wiec jak w koncu juz dotarlem do miejsca moje owczesnego zamieszkania, ktore dzielilem wowczas z dziewczyna, wszedlem do pokoju i zostalem wystawiony na probe... Probe, ktora mnie teraz smieszy podwojnie.
To bylo piekne jak moja byla naprawde ryczala, ze jestem tak pozno bo, uwaga, pewnie wieczor spedzilem z jakimis loli fankami j-rocka!

Naprawde trudno bylo zachowac twarz i udawac, ze sie przejmuje.
Moja dusza i serce plakaly wraz z nia... z niej, ze smiechu.

No i to mi przypomina zawsze kawalek "Freak Out" wiec nic dziwnego, ze tego czesto slucham~


Z innych takich wspominek muzycznych, JAM Project, i ogolnie inni, oraz remiksy "Motteke Sailo Fuku" z Lucky Star.
Moje osobiste hymny z domku <3 (Paton, Jarza, wybaczcie <XD)

#81

Wczoraj spedzilem dobre 40 minut sliniac sie na kilka prac z pixivu.
Inspirujace.


 
To glowna bohaterka z mojego projektu24, nie wiem gdzie sie podzialy wszystkie kopie :l


KOCHAM wrzucac ZDJECIA obrazkow... zdjecia z KOMORKI :I

#80

Juz pewnie wiekszosc czytelnikow wie, ale przypomne, ze zdalem test CSCS. *tympy py py py-pym pyyy~!*
Test byl w sumie prosty bo mialem zapewnione materialy do nauki.

Tak wiec po zdaniu testu wybralem sie z P. na miasto - walnelismy sobie zdjecie pod londynskim jajem, zjedlismy w Subwayu (to byl pierwszy raz i ostatni!) i wrocilismy do domu calkiem content.


10 maja mam tydzien probny na maido, a jak nie to, to bez problemu znajde cos gdzie cscs jest potrzebne, nawet jesli bedzie to porzadkowanie placow budow.
I tutaj warto wrzucic jeden kawalek, ktory bardzo pasuje...
Powrot piosenki dnia!
Anna & Umi - I've Got to Learn, I've Got to Stand... dupa nie moge znalezc :I
..ok to moze.... to?
(btw. link)
Oh Sonic, pora powrocic do kolejnego starego fanboyowania~

#79

Temperatura osiagnela poziom, ktory mocno sugeruje zakup szortow za kazda cene poniezej 20£. Mozna by rzec, ze powoli zblizam sie do desperacji.





Czytam... nie... rozkoszuje sie Murakamim.
Jesli ktos twierdzi, ze Coelo pisze ksiazki o zyciu, nadajace sens i cel to Murakami w tedy jest Bogiem i Stworca i oboze


derp

Tak czy inaczej, przez pana H.M. (inicjaly Murakamiego = H&M ! ha ha) mam rozkmine na temat zycia i zycia podobne jak podczas czytania i wciaz nieskonczenia ΠΛΑΝΗΤΕΣ autorstwa Makoto Yukimury.
A wniosek do jakiego dochodze jest dosc prosty, jak na razie; kupic sobie rower i pojechac gdzies daleko.
Teraz musze jeszcze odpowiedziec sobie na pytanie: skad do kad.
Po odpowiedzeniu sobie na to pytanie bede prawdopodobnie o krok blizej nirwany.
A propos nirwany - jak wracalem z dnia probnego doszedlem do tego jaki jest sens zycia. Chodzi o szukanie sensu. Jednak teraz jak tak sobie o tym mysle, nie jestem pewien czy to jest to. Wlasciwie jestem prawie pewien, ze sens zycia jest personifikacja obaw egzystencjonalnych, a kilka lat po autentycznym fin du siecle, jako gatunek ludzki, mamy chyba prawo do obaw o sens zycia.

Tym niemniej, w tej chwili kiedy wciaz w mych ustach gosci smak makaronu z sosem pomidorowym, pytam sie sam siebie: lody czy tacos. I chyba wezme oba i zaprawie sokiem pomaranczowym.


...Przez Murakamiego tez mam ochote napisac krotkie opowiadanie ale bedzie to chyba zwykle zachlysniecie sie czyjas tworczoscia.

#78

Moj pierwszy render 3D jest... biedny. Jednak ten koslawy trapezoidalny obiekt i cos jak szkic glowy Don Pachchiego/Sonica za jakis miesiac bedzie slicznym renderem (oby).

Pozniej to juz bedzie game making galore MUAHAHAHAHAHA!

#77

Kilka dni temu kupilem sobie hipsterowe ciuchy teraz jestem jak szafiarki na wyspach :I ...w ogole co to za wyraz "szafiarka"? jeszcze troche i lumpeksy, ktore juz teraz awansowaly do miana secondhandow, zostana sklepami blawatnymi...

#76

Szkic.
Cyberpunk jest fajny.

#75

W Chelsea jest sporo wlochow. Wrecz za duzo.
Jest to "biala" dzielnica, jako ze muslim i inni tutaj pojawiaja sie sporadycznie bo, chyba, jest za drogo.
Zwykly chleb 3~4£ <_<

A teraz foto:







#73

Jestem zachwycony.
Za niespelna 20£ kupilem akwarele zelowe, zestaw pedzli, papier w puszcze i jeszcze jeden notesik dostalem gratis (ktory sie okazal de facto lepszy niz ten ktory zakupilem ale mam puszke wiec nie jest zle).

Te akwarele w Polsce kosztowaly zawsze za duzo, nie wazne ile kasy mialem odlozonej, kosztowaly tak wiele ze moglem o nich tylko marzyc. O! O! O! I jeszcze widzialem przegenialny zestaw markerow za 69.95... musialem sie srogo natrzaskac po twarzy tega dlonia rozsadku.
Bylem tez pod wieza zegarowa z Big Benem, widzialem z daleka ten nowy most milenijny i kolko - jak bede paskudnie szczesliwy ze mam praca, to sie tym przejade - kyaaaaa, to bedzie prawie jakbym byl na feeries wheels jak w Arjunie @@ = sparkle*sparkle~
        ...ekhem, tak...


W poniedzialek mam test budowalny, wiec jak wszystko dobrze pojdzie, a tak pojsc ma, to mozliwe iz pod koniec tygodnia bede juz mogl pracowac na budowie.




Przecena z 31£ na 9£ to jest okazja, z 13 na 3.5 ... hepi ;____;

Nie powiem, skaner bylby fajny :I

#72




#71

Mieso + mieso + ziemniaki = <3

500G salami za 3.25 - you shall shred the tears of ye joy.


Homework:
reasearch hen zemi and love it



(to jak medaboty + genshiken + boing-boing^4) + 4/5 4/5 4/5 4/5

#70

Chyba wiem czemu nie lubilem nigdy ksiazek.

Jak sie ma 13 lat to powinno sie czytac... nie wiem co z ksiazek, poza lekturami ktore sa ble. Ale wlasnie ten styl narracji, dramaty bohaterow "oh Patryku! to kamyk z kominka wuja Zenona!"... nie no dobra to juz jest ciekawe... chodzi mi o narracje, styl, forme i zawartosc. Ksiazki dla dzieci sa ubogie.
Ja wiem ze powineiem miec milion intelektualnych orgazmow od smokow, ksiezniczek, elfow etc. ale mnie to nudzilo.

Po latach zrozumialem ze interesuja mnie nudne ksiazki, napisane w porywajacy sposob o ludziach na skraju szalenstwa lub poczytalnosci. Jak "Krol Szczurow" lub "Wind-up bird chronicles" ktora to wciaz czytam, i to, coraz namietniej.

Wkurza mnie to przemykanie po mrocznej stronie ludzkiej natury z moim dzieciecym optymizmem i naiwnoscia, oraz przezywanie zwyklego zycia jako socjalny wyrzutek i kretyn.



Hiszpania mnie wola. Hiszpania i Olszynka.

I chyba squoty jak nie znajde zadnej pracy, ha ha.

#69

Kiedy sie jedzie na wschod, to sie jedzie na wschod :I iFail bo pojechalem na wschod ALE kierunek polnacy zamiast poludniowy blah pp p


Pogoda jest super

#68

Dzisiaj po dluzszej przerwie zasiadlem do tabletu (thx Peter).
Fajnie sie robi w kolorze ale jakos olowkiem lepiej - jak mi sie objawi jakis to poskanuje to co zrobilem.

pow!
...chociaz inna sprawa ze ten komp jest totalnie nieprzystosowany do digitalizacji wiec to tez moze byc to :|

#66

Czuje sie jak Alpha - jest przyjemna pogoda, nie mysle za duzo i nie mysle za duzo...


Ja chce aparat...

#65

Ok, oto pierwszy wpis na bloga z Anglii rodem. Bedzie kilka zdjec, troche o tym co tutaj jak i tak dalej. Oczywiscie nie mam na klawiaturze polskich znakow wiec musicie to jakos przezyc.


Kuplem sobie telefon, z doladowanie za 13GBP z czego 10 mam na rozmowy - teraz moge w pelni szukac roboty bo mam juz numer 07** (tak sie tutaj zaczynaja sieci komorkowe), wiec moge dzwonic normalnie.

W ogole dzisiaj sie wybralismy na City, centrum Londynu.
Miasto jest ogromne, glosne i pelno tam ludzi (turysci, a dodatkowo dzisiaj mialy byc wyscigi wioslarzy oksfordu i tego drugiego, poczatek wyprzedazy oraz strajkujacy przeciw ciecia budzetowym - ominelismy to).
Poszlismy do centrum z B. i poznalismy jej szefowa (jedna z 3) - Kate.
Kate jest bardzo mila osoba, prowadzi butik bo lubi i stwierdzila ze Londyn to dobre miejsce dla artystow.

Moze jutro skocze sobie na plener bo mam szkicownik, gdzies na City ale zastanawiam sie bo przejazd kosztuje 5GBP (w obie strony)...

Poki co nie wiem co wiecej napisac. Mozliwe ze jutro kupie sobie jakis garniak za 10GBP i na pewno nowe buty i moze jakies do joggingu bo pogoda jets zajebiaszcza - dzisiaj jest zimno, czyli, jakies 10 stopni na plusie! :B

Zastanawiam sie nad videologiem ale poki co siem wstydzem :C